Z książek:
- Wcale nie! Nie masz pojęcia, o czym gadasz. Zresztą co ty opowiadasz? Węże? Demony? Oszołomy z niebieską skórą? Brzmi jak jakaś kreskówka.
-Ale facet, który chodzi po wodzie, a potem przemienia ją w wino, uzdrawia ślepych i umiera tylko po to, by wrócić do życia, jest wiarygodny? To brzmi jak odcinek Kapitana Planety.
*
Nie mam nic przeciwko Jezusowi. W sumie Jezus jest fajny, o czym mogą świadczyć liczne napisy na zderzakach w tym mieście. To urocza postać, mężczyzna o łopoczących białych szatach i białej skórze. Podczas bibliotecznych poszukiwań odkryłem, że niektórzy wojownicy, na przykład Bharat, brat Ramy, mieli bardzo jasną skórę - oznakę czystości i lojalność. Zatem Jezus jest czysty
*
Czyż w kategoriach witalności i ducha hinduizm nie jest chrześcijaństwem a chrześcijaństwo hinduizmem? Nasze świątynie mogą się diametralnie różnic, ale dzielimy dążenie ku życiu, światło, radości
*
Dopóki oddajesz się fantazji, świat może być tak niepospolicie piękny, jakim chcesz go widzieć - choć ta fantazja bywa czasami melancholijna i samota
- Błękitny chłopiec Rakesh Satyal
Z opowiadań:
Z poezji:
{Postaram się systematycznie coś dodawać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz