Gdzieś w oddali widać
cień.
Gdzieś w pobliżu pojawia się błysk.
Gdzieś w mym sercu kuje coś.
Gdzieś w mej duszy strach się pałęta…
A ja muszę iść przed siebie,
choć mżawka zamienia się w deszcz.
A przed sobą nie ma ucieczki,
choć prośba to już błaganie…
Gdzieś gdzie cień macha do mnie
jest dobrze…
To tam gdzie iskierka wygasa
czai się ból…
Bo me serce wciąż wykłóca się
Strwożoną duszą…
A ja idę przed siebie
choć tak jakbym zamknięte oczy miała
Bo wiem, że nie ucieknę
choćbym z własnych słabości umarła…
Gdzieś w pobliżu pojawia się błysk.
Gdzieś w mym sercu kuje coś.
Gdzieś w mej duszy strach się pałęta…
A ja muszę iść przed siebie,
choć mżawka zamienia się w deszcz.
A przed sobą nie ma ucieczki,
choć prośba to już błaganie…
Gdzieś gdzie cień macha do mnie
jest dobrze…
To tam gdzie iskierka wygasa
czai się ból…
Bo me serce wciąż wykłóca się
Strwożoną duszą…
A ja idę przed siebie
choć tak jakbym zamknięte oczy miała
Bo wiem, że nie ucieknę
choćbym z własnych słabości umarła…
Data: 2011
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz