O
pomstę woła me serce,
Tak
cierpi przez siebie!
Tak
pięknie było mi w tej sukience,
Uszytej
miłością przez Ciebie ...
Teraz
w szarej bieliźnie,
Czekam,
czekam i czekam ...
Aż
rana to będzie już bliźnie!
Lecz
wciąż z łez ocieka,.
Mokra
idę prosto, tam...
Podziwiam
dawny ptaków śpiew,
Tak
mi dobrze : sam na sam...
W
Mej Krainie Samotności,
Gdzie
marzę, rozmyślam, marzę...
Jednak
nie wrócę miłością odziana,
Zbyt
wielkim Jego wolę szacunkiem darzę!
Tak go kocham!
Tak on kocha mnie!
Lecz i ja i on szlocham...
Bo powiedziałam : nie.
Data: Zima
2010
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz