środa, 29 sierpnia 2012

Miłość zbyt pokomplikowana


O pomstę woła me serce,
Tak cierpi przez siebie!
Tak pięknie było mi w tej sukience,
Uszytej miłością przez Ciebie ...
Teraz w szarej bieliźnie,
Czekam, czekam i czekam ...
Aż rana to będzie już bliźnie!
Lecz wciąż z łez ocieka,.
Mokra idę prosto, tam...
Podziwiam dawny ptaków śpiew,
Tak mi dobrze : sam na sam...
W Mej Krainie Samotności,
Gdzie marzę, rozmyślam, marzę...
Jednak nie wrócę miłością odziana,
Zbyt wielkim Jego wolę szacunkiem darzę!
Tak go kocham!
Tak on kocha mnie!
Lecz i ja i on szlocham...
Bo powiedziałam : nie.


Data: Zima 2010

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz