Rozpłynęła się,
niczym dym wydychany
z płuc wytrawnego palacza.
Rozpłynęła się,
bo życie stało się niczym
a bolało niczym coś
Rozpłynęła się
choć na początku była tylko motylem
tylko mgiełką się stała
z płuc wytrawnego palacza.
bo życie stało się niczym
a bolało niczym coś
Rozpłynęła się
choć na początku była tylko motylem
tylko mgiełką się stała
Ale może pozostanie po niej chociaż pamięć? :-)
OdpowiedzUsuńOh... na pewno zostanie :-) Została przeze mnie uwieczniona w kilku słowach, na pewno o niej nie zapomnę :)
Usuń